Thomas Köner


Nunatak/Gongamur


(Barooni)



Kompozycji Thomasa Könera można słuchać jedynie w całkowitej ciszy i najlepiej na słuchawkach, względnie na sprzęcie bardzo dobrej jakości. Określane jako "muzyka, która się nie rusza" są one przykładem minimalizmu posuniętego do ekstremum. Fascynacja niemieckiego kompozytora polarnymi i biegunowymi obszarami widoczna w tytułach (jeden z najbardziej znanych jego albumów nosi tytuł "Permafrost") w sposób bezpośredni przekłada się na muzykę, a raczej dźwięki. Nieskończone połacie bieli to cisza, wiatr i padający śnieg to niskie, niemal niesłyszalne buczenie i brzęczenie, zaś wyjątkowo rzadkie erupcje dźwięku są niczym ryk niedźwiedzia polarnego czy odgłosu eskimoskiego zaprzęgu. O "Nunatak/Gongamur" nie da się wiele powiedzieć w kategoriach tradycyjnych pojęć muzycznych, tak samo jak niewiele da się zawrzeć w analizie kolorystycznej równiny pokrytej nieskalanym śniegiem . Pytanie jest jedno: co robić z tego rodzaju działami? Jak do nich podchodzić? Dla mnie osobiście są one idealnym sposobem oderwania się od świata, przed-medytacyjnym opróżnieniem umysłu, błogostanem niebytu. Ale każdy może przecież dowyobrazić sobie do nich cały świat. I może w tym kryje się tajemnica dziwnego przyciągania dźwięków Thomasa Könera.

(Barooni/Staalplaat, P.O. Box 11453, 1001 GL Amsterdam, Holland)


Paweł Frelik