ORGANUM


Desola


(Robot/Aeroplane)

Wbrew nazwie ORGANUM nie tworzy żadnej muzyki organowej. Gwoli ścisłości, to co tworzy David Jackman, bo to głównie on kryje się za studyjnym obliczem zespołu, w ogóle nie jest muzyką. Trzy tracki zawarte na tej limitowanej epce to najkrócej mówiąc zbiory dzwięków. Dla niewprawnego ucha "Desola Pt.1" i "Shin-en" przypominają wzmocnione i schaotyzowane odgłosy, jakie wydaje strojąca się przed koncertem wielka orkiestra symfoniczna. Innymi słowy - kakofonia. Zamykający "Desola Pt.2" ma w sobie elementy melodii (wygrywanej na jakichś wschodnich instrumentach dmuchanych) i zwartej linii dzwiękowej, które wydają się być zupełnie nieobecne w dwu pierwszych. Na szczęście dla słabych nerwowo słuchaczy cały CD trwa raptem niewiele ponad 10 minut. ORGANUM nie słucha się dla przyjemności. W gruncie rzeczy nie wiem dlaczego się go słucha. Jedyny kłopot polega na tym, że "Desola" bardzo mi sie podoba. A ja nie wiem dlaczego. Ale może właśnie tak, podświadomie, powinniśmy odbierać (anty)muzykę.

Recenzja z AM 11.1997: ORGANUM Kammer (Aeroplane)

Paweł Frelik