PAZUZU



Awaken the Dragon


(Dark Matter)



"Awaken the Dragon" powinien podobać się wszystkim, którzy do antymuzyki przychodzą z metalu. Drugi już album austriackiego duetu poświęcony jest zgodnie z tytułem postaci smoka i związanym z nim kosmologiom. Muzyka, która towarzyszy damskim i męskim melodeklamacjom wyjaśniającym te ostatnie to skrzyżowanie nieistniejącego soundtracku do "Władcy pierścieni" i średniowiecznej muzyki dworskiej. Przez "Awaken the Dragon" przewijają się na przemian symfoniczne i podniosłe utwory jak otwierający "Awaken the Dragon - Millenium Two" czy "The King of Vermin", etno-ambientalne tekstury typu "The Messenger and the Spiritland" i wsparte tamburynem wspomniane średniowieczne kompozycje w stylu "Rahaume des reves" czy "In a Tavern".





Momentami te gatunki przenikają się również wzajemnie w ramach poszczególnych kompozycji, tak jak ma to miejsce w "Until the Sun Returns", łączącym marszowe bębny i poważną deklamację z dworskimi melodiami. Pomimo, że rozrzut może wydawać się duży, wszystkie elementy współgrają ze sobą znakomicie tworząc dzieło, które nie tyle porywa, co w bardzo przyjemny wciąga i roztacza specyficzną atmosferę. Zaletą tego albumu jest również fakt, iż zespół oparł się pokusie wykorzystania możliwości medium do maksimum i nie umieścił na "Awaken the Dragon" 49 a nie 79 minut muzyki. W ten sposób nuda nie pojawia się tu nigdy. A jeśli ktoś chce więcej, zawsze istnieje przycisk 'play'.

(Dark Matter Records, Mariahilfer Strasse 51/2/25, A-1060 Vienna, Austria)


Paweł Frelik