NEVER KNOWN


Twilight’s Last Gleaming


(Eibon)
Eibon Records to nowa włoska wytwórnia, której rozrzut gatunkowy może tylko budzić podziw. Gdzie¶ indziej w numerze zrecenzowałem jej gotycki PARADE OF SOULS, w planach wydawniczych jest między innymi CAUL, którego znakomity debiut "Crucible" wydał jaki¶ czas temu Malignant, a teraz w odtwarzaczu leży ambientalny NEVER KNOWN. Pięknie wydany digipack zawiera 65 minut dĽwięków, które wielu mog± przypominać produkcje z Cold Meat Industry. Jak wiadomo ambientów jest wiele, za¶ ten w wydaniu NEVER KNOWN stoi na granicy zlepku sonicznych skrawków i strzępów oraz melodii. Ta ostatnia nie powinna być zreszt± rozumiana jako co¶, czego ludzie słuchaj± w piosenkach, a raczej jako szereg dĽwięków, które ł±cz± się ze sob± w jak±¶ płynn± harmonię, w ten sposób różni±c się od kombinacji często przypadkowych odgłosów i pogłosów. Co ciekawe, atmosfery "Twilight’s Last Gleaming" nie da się jednoznacznie zdefiniować jako ponurej czy mrocznej. Jest ona raczej słyszalnym odzwierciedleniem stanu zawieszenia i nieokre¶lono¶ci. W warstwie emocjonalnej w o¶miu utworach dzieje się po prostu bardzo mało i aczkolwiek nie ma tu żadnych optymistycznych elementów, debiut NEVER KNOWN jest też całe mile od złowróżbnych produkcji PUISSANCE czy DEUTSCH NEPAL. Ale czasem takie odczucie nijako¶ci może być całkiem przyjemne ...

(Eibon Records, c/o Mauro Berchi, Via Folli 5, 20134 Milano, Italy)



Paweł Frelik