WIERZBA
1999 Earth Extermination
(Fluttering Dragon)

Najnowsze wydawnictwo Fluttering Dragon dowodzi, iż Polska nie ma się czego wstydzić na światowym polu antymuzycznym (a propos, w następnym numerze duża sekcja poświęcona polskim materiałom, które nadeszły do mnie w ostatnim czasie). WIERZBA, którą już kiedyś prezentowałem przy okazji demo, zmieniła styl dosyć radykalnie i obecnie wykonuje gęsty mroczny ambient. Po pierwszym przesłuchaniu natychmiast pomyślałem o BRIGHTER DEATH NOW - opary niskich dudniących dźwięków, mechanicznie zapętlone sample głosów i okazjonalne hałasy rozdzierające ten krajobraz bardzo przypominają niektóre z dokonań projektu Rogera Karmanika. Na dłuższą metę Xak tworzy jednak zdecydowanie mniej chorobliwe i zgrzytliwe, chociaż nie mniej pesymistyczne muzyczne efemerydy. Pozornie na tym albumie nie dzieje się dużo - po kilku minutach minimalistyczne, zbasowane tekstury stają się niemal niesłyszalne, jakby zlewając się z ciszą, co jakiś czas przerywaną nadchodząca falą coraz to niższych dźwięków. Pozorny spokój i stonowanie są jednak bardzo mylące - trwający 46 minut "1999 Earth Extermination" faluje złowieszczą elektroniką i ogarnia zwałami mrocznej buczącej mgły zawieszonej w pustej przestrzeni, w której istniał kiedyś nasz świat. Ten album poświęcony został bowiem zagładzie. Sam tytuł jest zresztą znakomitym odzwierciedleniem zawartości, a zamieszczone na przepięknej wkładce grafiki oraz fragmenty "Wydrążonych ludzi" Eliota jeszcze bardziej pomagają w stworzeniu nastroju ostatnich chwil tego, co teraz i pierwszych tego, co potem. Charakterystyczny jest również sam koniec "1999 Earth Extermination" - dźwięk niczym świat nie kończy się ani wybuchem ani nawet cytowanym Eliotowskim skomleniem. On zanika, urywa się, gaśnie. Tak po prostu. Bardzo dobry materiał, bardzo dobry polski import. Polak potrafi.
(Fluttering Dragon Records, P.O. Box 182, 03-700 Warszawa 4)