RYOJI IKEDA/THOMAS KONER/LUSTMORD/BERNHARD GUNTER


Night Passage Demixed


(Dorobo)


Alan Lamb to artysta, który omikrofonował odcinek porzuconych na australijskiej pustyni słupów telegraficznych i nagrywa, miksuje oraz preparuje uzyskane w ten sposób dźwięki. Jakby to nie było już samo w sobie radykalne "Night Passage Demixed' zawiera re/de-miksy jego dokonań. Te prawie 60 minut brzęczeń, szumów, i odbić dziejących się gdzieś daleko, daleko zmusza do poważnej rewizji poglądów na to, czego można w ogóle słuchać. Szczególnie, że czterej re/de-miksujący to mistrzowie muzyki minimalnej, którym udało się odcisnąć na poszczególnych fragmentach swoje indywidualne piętno. I tak "#13" Ikedy wypełniony jest wysokimi, cykadowymi dźwiękami i trzaskami; "Kyros" Konera (mój osobisty faworyt) to zapis czegoś, co dzieje się tak daleko stąd, że trzeba wytężać słuch, aby nie zgubić linii utworu; "Fragmented" Lustmord najbardziej ze wszystkich przypomina mroczny ambient i bardziej 'mainstreamowe' (tzn. 'mainstreamowe' przy tak daleko posuniętych manipulacjach jak przeróbki Lamba) produkcje, zaś "Untitled 1/96" Guntera składa się przede wszystkim z ledwo słyszalnych trzasków i skwierczeń oraz przewalających się niskich tonów zaopatrzonych nawet w ostrzeżenie dotyczące wytrzymałości sprzętu odtwarzającego. Najciekawsze jest jednak to, że "Night Passage Demixed" i jemu podobne autentycznie wciągają i kiedy już raz wkroczy się do tego świata anty-muzyki, zwykła muzyka może równie dobrze przestać istnieć. Pokusa jest naprawdę wielka.

(Dorobo, P.O. Box 22, Glen Waverley, Victoria 3150, Australia)


Paweł Frelik