EXTREME
Awangarda na antypodach.


Historia tej jakże zasłużonej dla antymuzyki wytwórni zaczyna się w 1985, kiedy to zaczęła ona wydawać kasety z muzyką podziemną. W dwa lata później na horyzoncie pojawia się Roger (jeśli przypomnieć sobie Karmanika to wygląda na to, że imię to jakby zmuszało do radykalnych operacji muzycznych) Richards, który przejął od osobnika o tajemniczym imieniu Ulex Xane wytwórnię adoptując jednocześnie nową politykę nagraniową. Pierwszym pociągnięciem było rozpoczęcie wydawania na taśmach muzyków australijskich takich jak KRANG, ORCHESTRA OF SKIN & BONE czy OLLIE OLSEN.



W 1988 ukazuje się pierwszy (i ostatni) winyl wytwórni - "Collaborative L.P." autorstwa słynnego już wtedy noisowego terrorysty MERZBOW i S.B.O.T.H.I.. W następnym roku Roger wydał pierwszy CD - "Deux Ex Machina" PAULA SCHUTZE i tak oto rozpoczął się nowy etap działalności, który trwa do dziś. Łatwo się o tym mówi, ale początek ten był o wiele trudniejszy niż się może wydawać. Pierwotnie PAUL SCHUTZE organizował instalację z grupą ludzi, zaś Roger zaproponował mu wydanie soundtracku do niej na CD. Schutze zgodził się bardzo szybko i tak zaczęły się schody.

"Postanowiliśmy sami zająć się drukiem okładek, sami też wiedzieliśmy jak zrobić mastering. Zrobiliśmy więc jak planowaliśmy, zaś taśmę matkę wysłaliśmy bodajże na Tajwan. A oni z jakichś tylko im znanych powodów nie włączyli kilku guzików i kiedy kompakty przyjechały z Azji brzmiały trochę jak Michael Jackson. Sytuacja była niewesoła, firma domagała się zapłaty, zaczęły się prawne przepychanki i kiedy wszystko się już skończyło instalacji, do której miał to być soundtrack dawno nie było, a my zostaliśmy z tysiącem krążków zawierających 59 minut mało znanego ambientu, który zresztą różnił się diametralnie od jakiegokolwiek innego ambientu jaki wtedy wychodził. Z czasem jednak wieść się rozniosła i "Deux Ex Machina" zaczął się sprzedawać".



Podstawowym założeniem Extreme jest wydawanie muzyki ambitnej, niezależnej, słowem ekstremalnej, chociaż może nie w tym znaczeniu jakie znają nasi czytelnicy. Spory już katalog wytwórni (obok) zawiera cała gamę stylów i gatunków od rytmicznie zarabizowanego MUSLIMGAUZE i mrocznego ambientu PAULA SCHUTZE poprzez słynny japoński noise Otomo Yoshihide i MERZBOW oraz eksperymenty i improwizacje JIMA O'ROURKE aż do atmosferycznego LIGHT IN A FAT CITY, funkowego MO BOMA oraz technowego SOMA. Jak mówi sam Roger "wybór artystów zależy przede wszystkim od muzyki. Liczy się także jakość materiału. Proces wydawniczy w Extreme jest w wysokim stopniu interaktywny a komunikacja pomiędzy wytwórnią a muzykami gra w nim olbrzymią rolę. Bardzo często wpadam na trop czegoś, co później wydaję przy pomocy innych muzyków. I tak Jon Hassell przedstawił mi Carstena Tiedemanna z MO BOMA i niedługo potem wydaliśmy "Jijimuge". Chciałbym również myśleć, że nasza indywidualność w jakimś stopniu przyciąga samych muzyków i zespoły".



Oddzielny oryginalny rozdział w działalności wytwórni stanowią okładki wydawnictw, które bardzo łatwo rozpoznawalne dla znających Extreme dzięki wspólnemu paskowi z logo wytwórni.

"Sam pasek pochodzi z japońskich winylów, które były przewiązane wielką wstęgą i zawierały mnóstwo czerni i czerwieni. Paul Schutze i Michael Trudgeon opracowali projekt wplecenia tego motywu w samą grafikę okładki. I tak właśnie powstała opaska Extreme. Był to świadomy wybór i w celu jego kontynuacji spędziłem wiele bojów z niektórymi artystami".





Obok głównej wytwórni istnieją również dwie poboczne: Extreme Special Editions kierowana przez producenta Davida Hodgsona z zespołu PLAYING BY EAR i wydająca dźwięki kompatybilne z tym ostatnim oraz Extreme Dub Systems zajmująca się dubem, reggae i klimatami z tego kierunku. Rozwinęły się również kontakty i pomimo, że przez wiele osób Australia jest krajem ignorowanym na muzycznej mapie świata, wydawnictwa Extreme dostępne są praktycznie wszędzie. Wytwórnia posiada swój własny oddział w Stanach Zjednoczonych, zaś w Europie jej interesy reprezentuje od 1994 Artelier Music z Kolonii.



Z okazji wypadającego właśnie w tym roku dziesięciolecia wytwórni Roger zaplanował zaiste wyjątkowe przedsięwzięcie - "Merzbox" autorstwa naturalnie Masami Akity (czyli MERZBOW) zawierający 50 kompaktów! Jak dotąd jest to chyba rekord światowy i zgodnie z taką pozycją wzbudził on zrozumiałe kontrowersje - od zachwytu ze strony zagorzałych fanów do posądzeń o koniunkturalizm, gdyż przy cenie 500 dolarów za sztukę i edycji 1000 egzemplarzy łatwo można sobie policzyć obrót jaki przyniesie to wydawnictwo. 50 krążków ma zawierać zarówno stare, rzadkie i trudne do znalezienia wydawnictwa artysty, włączając w nie również materiały, które uprzednio ukazały się jedynie na kasetach, jak i nowe jeszcze nie publikowane produkcje solowe oraz kooperacje z wybranymi artystami australijskimi. Oprócz tego box ma być uzupełniony książką, CD-ROMem oraz całym mnóstwem innych gadgetów. Swoją drogą, ciekawe czy w Polsce znajdzie się ktoś na tyle zakochany w noisie (i co tu dużo gadać, bogaty) aby nabyć ten rarytas.



(Extreme, P.O. Box 147, Preston VIC 3072, Australia; E-mail: extreme@well.com; fax: 61 3 9419 4086)


Paweł Frelik