ARCANA
... The Last Embrace
Isabel
(Cold Meat)

"Isabel" to trzyutworowa epka, która ukazała się kilka miesięcy przed właściwym albumem a na której znajduje się tylko jeden utwór nie do znalezienia na "... the Last Embrace". Razem tworzą całkiem zgrabną parę, która ... No właśnie. Wiele osób jest chyba nieco zdegustowanych całkowitym brakiem rozwoju szwedzkiego duetu. Ja osobiście nie do końca podzielam to zdanie, a już na pewno nie jego składnik "całkowity". Co więcej, przeprowadziłem nawet mały eksperyment - do zmieniacza włożyłem wszystkie pięć krążków ARCANY jakie posiadam, włączyłem funkcję "random play" i usiadłem tyłem do wieży. Różnice pomiędzy utworami w sumie słychać, zaś "... the Last Embrace" odróżnia się od swoich poprzedników chyba jeszcze większym - jeśli to w ogóle możliwe - majestatem i, czysto technicznie, większą ilością wysokich tonów. Z drugiej strony jednak nie sposób zaprzeczyć, że wszystkie wydawnictwa brzmią niezwykle spójnie. Tak więc najnowsza pozycja ARCANY to żadna niespodzianka, ale nie jest to również rozczarowanie. Mi przynajmniej tej muzyki schyłku nie wiadomo dlaczego przywołującej na myśl "Jesień średniowiecza", tytuł klasycznej książki Johanna Huizingi, słucha się dobrze, chociaż czasem nie do końca jestem pewny czy gra właśnie ta kieszeń z "... the Last Embrace" ...
(Cold Meat Industry, Villa Eko, 595 41 Mjolby, Sweden)