NAMANAX


Monstrous


(Release)



Jeszcze nie tak dawno pisałem tu o nowym albumie NAMANAX "Audiotronic", a tymczasem jest już następny. Jako, że nagrany został on podczas tej samej sesji co jego poprzednik, "Monstrous" zdradza wiele do niego podobieństw. Począwszy od utrzymanej w tej samej tonacji okładki, poprzez charakterystycznie maratonowe długości utworów, aż po samą muzykę "Audiotronic" i "Monstrous" są bliźniaczymi albumami. Odmienna, rzecz jasna, jest ich konkretna zawartość. Pomimo, że album posiada pewną strukturę w postaci zapętlonych rytmów, jego istotą jest eksploracja samego zjawiska białego szumu i hałasu. Podobnie jak "Audiotronic" cztery nowe utwory NAMANAX wykorzystują próbki ze starych horrorów klasy B i najrozmaitsze obiekty dźwiękowe, ale miedzy nie wciskają się wszechobecne trzeszczenie, skrzypienie i pisk hałasu, który nadaje albumowi zupełnie wyjątkowy charakter, nawet biorąc pod uwagę ilości artystów zajmujących się noisem. O tej wyjątkowości decyduje również specyficzny oddech wniesiony na "Monstrous" przez melodyjny, a przynajmniej rytmiczny kontekst nieobecny na dwu pierwszych produkcjach. Niezależnie jednak od tej przystępności, czwarty album NAMANAX nie jest propozycją dla wszystkich. Tak naprawdę jest on propozycją dla niewielu, którzy potrafią w pełni docenić jego bezwolne piękno pokryte patyną złudnej monotonii.

(Release, P.O. Box 251, Millersville PA 17551, USA)
O wytwórni Release

Recenzja z AM 5.1997: NAMANAX "Audiotronic" (Release)


Paweł Frelik