Co w Polsce mroczy i kaleczy


ANTICREATIVE DEATHINITION

Autor kasety, Piotr Peszek, nazywa siebie "sceptykiem i minimalistą we wszystkim" i to wyraźnie słychać na kasecie "A.D. 1999". Dziewięć umieszczonych na niej kompozycji oscyluje pomiędzy mrocznym ambientem i industrią, momentami zahaczając o noise. W utworach przekłada się to najczęściej na jednostajne, "mroczne" tło do którego dodane są mechaniczne, pętlące się hałasy. Materiał ma swoje dobre momenty, ale jako całość jest on nieco nużący i jednostajny. E-mail: Anticreative@poczta.onet.pl


KLON-D

Drugi materiał KLON-D, "Bramy nieba, płomienie piekła", jest według Sebastiana odpowiedzią na spektakl pod tym samym tytułem zorganizowany przez Zielonoświątkowców, ale szczerze mówiąc nie rozumiem na jakiej zasadzie ta odpowiedź się odbywa. Po początkowych mrocznych dźwiękach z piekielnymi samplami głosu pojawiają się bowiem technoidalne beaty, które jakkolwiek ładnie się leją, nie wydają się proponować żadnego komentarza do religijnego widowiska. Na drugiej stronie wiadomo jakby nieco więcej - są tu między innymi groteskowo zniekształcone partie gitary akustycznej. Technicznie "Bramy nieba, płomienie piekła" są niewątpliwie materiałem znacznie lepszym niż debiut KLON-D (też tu recenzowanej) ale jakoś nie mogę pozbyć wrażenia, że koncepcyjnie okazał się on trochę niewypałem w postaci dezorientującego dźwiękowego miszmaszu. Sebastian, ul. Orkana 28/32 m. 30, 42-200 Częstochowa


KONIEC ŚWIATA

Kamil Fyrste produkuje muzykę jak szalony, co nie zawsze jest zjawiskiem pozytywnym - muzycznego rozwoju nie da się przyspieszyć ilością nagranych kompozycji - ale trzeba przyznać, że każdy następny CD-R jaki od niego dostaję brzmi lepiej od poprzedniego . W odróżnieniu od recenzowanego w poprzedniej "polskiej' kolumnie "Before", najnowszy (a może już nie?) "Podróż przez mgłę" to 50 bardzo spójnych stylistycznie minut. Wszystko na "Podróży ... " dzieje się w wielkiej przestrzeni, w której niby we mgle znajdujemy porozrzucane dźwięki różnego pochodzenia - głosy, przetworzone akustyczne pasaże, ulotne melodie, elektroniczne szumy, przytłumione pomruki. Pomimo takiego rozrzutu materiałów źródłowych siedem utworów tworzy bardzo jednolity, a co najważniejsze robiący wrażenie nastrój melancholii i smutku. Kamil Fyrste, ul. Lwowska 110/25, 33-300 Nowy Sącz; E-mail: kbankows@wsb-nlu.edu.pl


MOAN

Powiem szczerze, że po spojrzeniu na okładkę "Isolate" jakoś nie spodziewałem się rewelacji - reakcja rzecz jasna absurdalna, ale wszyscy czasem tak mamy. Zawartość CD-R powaliła mnie jednak na kolana. 45 minut podzielone na siedem utworów to wspaniały, izolacjonistyczny (patrz: tytuł) dark ambient i bodajże jeden z najlepszych polskich materiałów w tej kategorii jakie kiedykolwiek słyszałem. W niektórych utworach, a szczególnie tam gdzie w tle przesuwają się jakieś zwały metalu, do głowy przychodziły mi porównania do DEUTSCH NEPAL a kiedy indziej do LULL, ale MOAN to dużo więcej niż tylko naśladownictwo innych. Oprócz nich, jest tu też kilka nieco "głośniejszych" utworów, które doskonale komponują się z tymi bardziej minimalistycznymi tworząc totalny nastrój spustoszenia i opuszczenia. Z takim materiałem można spokojnie startować do Cold Meat, Dark Vinyl czy innego Eibon. Obowiązek. Rafał Sądej, ul. K. Miarki 1 m. 4, 41-100 Siemianowice Śląskie, E-mail: rafalski@free.polbox.pl


PRISONER OF FLESH

Ten niezatytułowany CD-R (bardzo staranne opakowanie!) to bodajże pierwsze wydawnictwo Soulworm Records, o której mam wrażenie jeszcze będziemy słyszeć. O samym zespole nie mam żadnych informacji, ale nie ma to przecież żadnego znaczenia dla oceny samych dźwięków. Te ostatnie powinny zaś zaspokoić wszystkich miłośników BRIGHTER DEATH NOW i chropowatej, żrącej elektroniki, która raz zbliża się do intensywności i nasycenia noisu, kiedy indziej opada do minimalistycznych przebiegów prądów i mrocznych dudnień w tle. Czterech trwających ponad 25 minut utwory słucha się z dużą przyjemnością - dokładnie tak - tym bardziej, że autorzy materiału wyraźnie starali się nie popaść w schematyzm i radykalnie zróżnicowali poszczególne utwory. Mocno rekomendacja dla wszystkich z tej bajki. Soulworm Records, c/o Marcin Łojek, Mickiewicza 2/54, 21-500 Biała Podlaska, E-mail: soulworm@kki.net.pl


RARE PARTS

Absurdalny tytuł "Abs Urr Dad'n'Mum" doskonale pasuje do charakteru tego materiału. 4 utwory i 15 minut czegoś co można chyba nazwać nowa elektroniką to niemal dadaistyczne zlepki sampli, dźwięków i okazjonalnych głosów głoszących nieodmiennie absurdalne słowa. Całość nieodparcie przypomina mi NURSE WITH WOUND, nie tyle ze względu na styl co raczej metodę, która stosowali w niektórych nagraniach Stapleton & Co. Wszystko powyższe nie oznacza jednak, że Marcin Przyłecki i Piotr Glajsner poszli na łatwiznę przypadkowego kolażu - wyraźnie słychać, że "Abs Urr Dad'n'Mum" jest wynikiem przemyślanego procesu nagraniowego zaś poszczególne fragmenty nakładają się na siebie, znikają i znowu pojawiają. Wyłącznie dla zainteresowanych absurdem i abstrakcyjnymi manipulacjami dźwiękowymi. Rare Parts, u. Fabryczna 9/12, 48-139 Kietrz, E-mail: freek@friko.onet.pl


UKRIVOLSA

Trzyutworowy Mini CD, który jak rozumiem ma się ukazać w tym roku nakładem Dagdy Music to w pełni syntetyzatorowy materiał. 20 minut "Credo Quai Absurdum" to momentami liryczne, momentami dramatyczne pasaże pianina i instrumentów klawiszowych beż żadnych innych instrumentów ale za to z przepięknymi wokalami i recytacjami. Największe wrażenie robi tekst Micińskiego do "Minotaura" i jego interpretacja, ale i pozostałe partie autorstwa samych członków projektu (Filipa Jesiona i Pawła Chustaka) znakomicie komponują się z nastrojem muzyki. Na szczególną uwagę zasługują tu wokalne partie Pawła, który zdecydowanie wie jak się śpiewa. Tym razem żadnych ciemności i zagrożenia, tylko naprawdę przemyślane nastroje. Filip Jesion, P.O. Box 273, 64-920 Piła. E-mail: noxfil@poczta.onet.pl


Materiały do recenzji można nadsyłać pod adres: AntiMusick, c/o Paweł Frelik, P. O. Box 25, 20-218 Lublin 14;
E-mail: pawel.frelik@umcs.lublin.pl.