AMBER ASYLUM
Songs of Sex and Death
(Release)

Poprzedni album AMBER ASYLUM dla Release, "The Natural Philosophy of Love". był eklektyczny, ale dominowały na nim melodyjna melancholia i smutek. O nowym nie da się tego już powiedzieć. Owszem, ciągle obecne są tu przepiękne partie wiolonczeli i paru innych instrumentów klasycznych, które od początku były wizytówką AMBER ASYLUM. Jak dawniej również obszerne partie tego materiału grawitują ku lirycznym piosenkom. Te jednak nie wyjaśniają jeszcze tytułowego seksu i śmierci, będą bardziej dźwiękowym ekwiwalentem miłości z poprzedniego wydawnictwa. Na "Songs of Sex and Death" spomiędzy pogodnych dźwięków wynurza się co jakiś czas mrok - dziwnie łamiący się głos, jakby nie do końca zestrojony z muzyką, minimalistyczne tekstury, które albo rozrastają się do całych utworów ("Secret Ions") bądź też wypływają na powierzchnię (jak w "Dreams of Thee") aby potem, pokołysawszy się na powierzchni dźwięku, zniknąć odpłynąć w ciszę. Ten album nie jest już tylko kojący - on jest bardzo niepokojący a dychotomię tą wyraża nawet jego instrumentarium: klasyczne, znane z "The Natural Philosophy of Love" to seks i wyraz romantycznego zapamiętania; elektroniczne, samplowane to odzwierciedlenie zimna najdłuższego ze snów i dotyku niebytu. Jego motto wypisane jest zresztą wewnątrz wkładki - "Gdybyś jednak zginął z prawdziwej rozkoszy". Wszyscy chcielibyśmy, aby Erosowi towarzyszyli Apollo lub Demeter. Na "Songs of Sex and Death" Kris Force (gdyż obecnie AMBER ASYLUM to tylko ona plus gościnni muzycy) stara się nam udowodnić, że najbliższy jest mu jednak Tanatos i że to właśnie ta para odbywa wokół człowieka swój odwieczny taniec.
(Release/Relapse Europe, Friedelstrasse 28, 12047, Berlin, Germany)