TRIBES OF NEUROT /
WALKING TIME BOMBS



Static Migration


(Release)



Sami TRIBES OF NEUROT w zupełności wystarczają, aby zamącić w głowie bardziej niż niejeden awangardzista. Kiedy jednak łączą oni siły ze Scottem Ayersem (bo to on ukrywa się pod pseudonimem WALKING TIME BOMBS) powstaje album, który umyka klasyfikacjom i pomimo swojej niekoniecznie przyjaznej struktury pociąga i wabi. Z technicznego punktu widzenia "Static Migration" został nagrany przez znaną z oryginalności komunę muzyczną, a następnie przekazany do zmiksowania gitarowemu eksperymentatorowi z Teksasu. Z pozoru rezultat przypomina gitarowe wariacje K.K. Nulla i Jima O'Rourke, ale są to tylko pozory. O ile produkcje tych wirtuozów niekonwencjonalnej gitary w dużej części skupiają się na (rzecz jasna pełnym duszy) eksplorowaniu możliwości ich ukochanego instrumentu, TRIBES OF NEUROT z Ayersem starają się wydobyć z chaosu sprzężeń, brudów, pisków i odbić jakiś transcendentalny sens. Muzyczne odbicia tych poszukiwań mogą być bardzo różne - wielka przestrzeń wypełniona hałasami i dronami w "Recurring Birth", trafnie zatytułowany gitarowy pochód (ale nie taki jaki znacie z metalowych produkcji) w "March to the Sun" (przy którym nie mogę wyrzucić z głowy remiksu "Ruiner" NINE INCH NAILS jaki umieścili na "Further Down the Spiral" COIL), czy też relatywnie spokojna wiatrowa brzdąkałka jak "Origin Unknown", spod której delikatnych dźwięków usiłują uwolnić się chropowate macki hałasu. Najważniejsze jednak jest to, iż misja jest udana i chociaż koniec albumu niekoniecznie popycha nas bliżej niepoznanego, "Static Migration" definitywnie wciąga nas w orbitę muzycznego nomadyzmu, które dopiero się zaczyna.




(Release, P.O. Box 251, Millersville PA 17551, USA)
O wytwórni Release


Paweł Frelik