I BURN
3rd Degree Burns Ambience
(Old Europa Cafe)

Pomimo okazjonalnych wysokich dźwięków debiut I BURN dla Eibon Records, "Infraharmonies, Scald Cavities" wciąż można było zaliczyć do dronowatego szumbientu czy jak to chcą niektórzy, izolacjonizmu. "3rd Degree Burns Ambience" to zupełnie inna historia. Niejako wypełniając wysoce sugestywny tytuł, większość dziesięciu trwających niecałą godzinę utworów parzy i skwierczy. Niekoniecznie dosłownie, chociaż nie brakuje tu tonów sugerujących wysokie temperatury. Miejsce wysublimowanych pływów i dryfów zajęły tu drażniące, niepokojące dźwięki, które ciągle można nazywać ambientem - jak by nie było, tworzą one auralne otoczenie, w którym można się po Toop-owsku zanurzyć - ale które z całą pewnością nie koją. Wysokie wibracje, metaliczne echa, hałaśliwe pogłosy, a w "Pentriteful Acqueous Side" nawet mechaniczne rytmy, niskie pomruki i jakby przerywane emisje niejako podwyższają temperaturę minimalistycznych, izolacjonistycznych przestrzeni. Nie cały album jest rzecz jasna gwałtowny, bo i takiego słowa można użyć do opisania niektórych przynajmniej jego części, ale nawet tam gdzie I BURN grawituje w stronę stonowanych dźwięków nie uspokajają one i nie głaszczą. Przy wtórze "3rd Degree Burns Ambience" nie można więc zanurzyć się w rozmyślaniach, ale dysonansowe trzaski czy dalekie pomruki czynią za to ten album ciekawszym i bardziej urozmaiconym.
(Old Europa Cafe, V. le Marconi 38, 33170 Pordenone, Italy)