PROSCRIPTOR

The Venus Bellona

(Cruel Moon/Cold Meat Industry)



Materiał ten gościł już na naszych łamach jako advance tape, więc poniższa recenzja jest jakby przypomnieniem dla tych, którzy go przegapili. Proscriptor, znany skądinąd jako członek okultystycznego ABSU i mroczno ambientalnego EQUIMANTHORN, zdecydował się na karierę solową. W odróżnieniu jednak od wielu ‘nawróconych’ black metalowców obrał drogę wiodącą nie poprzez polewkowe mrokogłosy i efekty specjalne, a przez szeroko pojętą różnorodność gatunkową. Najkrótszym określeniem „The Venus Bellona" byłaby pewnie muzyka rytualna, ale nawet to byłoby uproszczeniem, gdyż w swoich muzycznych poszukiwaniach Proscriptor sięga do szkockiego folku i klimatów DEAD CAN DANCE. Ponad 40 minut muzyki podzielonych jest na 21 ‘aktów’, których stylistyka waha się od niemal tradycyjnych ‘pieśni’ w stylu „Lady Day Eve" czy „Serpentine of the Six Fold Stars" poprzez dziwnie absorbujące melodeklamacje jak „I Am The One" do impresjonistycznych zlepków dźwięków, których najlepszym przykładem jest „Tractatus". Dzięki takiemu rozrzutowi, a może niezależnie od niego, „The Venus Bellona" jest albumem, którego słucha się z prawdziwą przyjemnością. I chociaż totalnego mroku ani opresywnej atmosfery na tym albumie nie uświadczycie, jest on tak samo równoprawnym członkiem antymuzyki jak produkcje najostrzejszych industrialistów. Co więcej, będąc tak nieradykalnym, a ciągle jednak ambitnym, PROSCRIPTOR może stać się dla wielu osób wprowadzeniem w obszary nieznanego, w których z takim zamiłowaniem tapla się


Paweł Frelik