THIS EMPTY FLOW
Nowafter
(Eibon)

Gdzieś w głównym dziale recenzji piszę o DOLORIANIE tworzącym nieszablonową muzykę, a w AntiMusick ich krajanie z THIS EMPTY FLOW (no chyba, żeby nie byli krajanami, ale jestem na 99% pewny, że TEF to Finowie) posuwają się w mieszaniu gatunków i konwencji o kilka kroków dalej. Wyobraźcie sobie PINK FLOYD zmiksowany z nieco stonowanym THE CURE i przyprawiony najnowszym RADIOHEAD (otwierający album ""Je(n!) Force" brzmi jakby pochodził z sesji do "Kid A") a otrzymacie coś w okolicach "Nowafter". Muzyka THIS EMPTY FLOW momentami ociera się o pop w swoich łagodnych aczkolwiek melancholijnych melodiach (to chyba ten komponent THE CURE) ale są tu też momenty, godne najlepszej miary space-rocka - niemal hipnotyczne, powoli nabudowywane rytmy, które z każdym taktem stają się coraz bardziej zagęszczone, chociaż sama muzyka wcale mocniejszą się nie staje. Jakimś porównaniem może być również ostatni album CANAAN - zarówno bowiem "Brand New Babylon" jak i "Nowafter" wydają się z pozoru bardzo lekkimi, nawet - jak wyżej wspomniałem - popowatymi artykułami, ale po kilkunastu przesłuchaniach trudno jest wyjąc którąkolwiek z nich z odtwarzacza. Spokojna, zadumana melancholia Finów zaraża. Po prostu ładny album pełny muzyki z czerwonymi brzegami.
(Eibon Records, Via Folli 5, 20134 Milano, Italy)