TROUM
Ryna
(Myotis)

TROUM to niegdysiejszy MAEROR TRI - jedna z moich ulubionych formacji elektroniczno-eksperymentalnych. Na szczęście - TROUM brzmi w dużej mierze jak nieistniejące już niemieckie trio: monotonne płaskowyże pojedynczych dźwięków rozciągają się w obrębie każdego z utworów co jakiś czas niemal niespostrzeżenie zmieniając wysokość, barwę lub natężenie. Czasami zasilane są one innymi tonami lub sfałdowane przez wyraźnie obce im elementy. Wśród tych ostatnich znajdują się też rytmy wybijane na niby-szczepowych bębnach, ale wszystkie dźwięki są jakby pozbawione wyraźnych granic i zlewają się w specyficznym pogłosie, który unosi się nad tymi 60 minutami. Na okładce Lutz Schridde pisze, że tu i teraz nie jest już możliwy powrót do natury, bo na Ziemi nie ma miejsca, które nie zostałoby dotknięte jeśli nie stopą człowieka to przynajmniej jego okiem - naturalnym bądź elektronicznym. Nie ma już niewinnych krajobrazów. Są za to ostępy muzyki TROUM, a te w przeciwieństwie do naszej planety, ciągle uciekając kolonizacji naszego słuchu, ciągną się bez końca i otwierają coraz to nowe czeluście, w których słychać zwielokrotnioną wibrację ciszy.
(Myotis Records, Klein Hulststr.13, B-9100 Sint-Niklaas, Belgium)