DANIEL MENCHE
Screaming Caress
(Side Effects)
Pochodzący z Portland Daniel Menche to bodajże jeden z najbardziej obiecujących artystów młodszego pokolenia działających na eksperymentalno-mroczno-ambientalnym pograniczu. Wydana przez wytwórnię Briana Lustmorda - guru najczarniejszych przestrzeni i prekursora izolacjonizmu - "Screaming Caress" oparta jest na naturalnych i nienaturalnych odgłosach ciała ludzkiego - skóry, krtani, płuc, serca, pięści. Jak się można spodziewać, po zastosowanym traktowaniu elektroniką ich naturalizm zaciera się i dopiero po otrzymaniu powyższej informacji możemy zacząć interpretować niskie tąpnięcia jako uderzenia naszej pompy czy wysokie skrzypienia jako krzyk tartej skóry. W takiej identyfikacji pomagają również tytuły poszczególnych tracków takie jak "Fist Full of Hell", wspaniale dwuznaczny "Coughing Angel" czy "Caressing the Scream". "Screaming Caress" to 73 minuty odważnego mrocznego eksperymentu, który powinien przypaść do gustu obydwu wspomnianym szczepom, na których miedzach urzęduje Menche. I chociaż to japoński AUBE wyprowadził na szersze wody pomysł nagrywania albumów z jednego źródła dźwięku, dopiero Menche rozwinął ten pomysł pokazując jego wszystkie implikacje zarówno muzyczne jak i konceptualne. "Screaming Caress" jest bowiem mocnym stwierdzeniem artysty, który negując jednostronność pogodnego biologizmu ludzkiego ciała wyrażonego w organicznym ambiencie udowadnia, iż mrok, piekło i chaos są w nas samych - dosłownie!
(Dystrybucja w Polsce: Fluttering Dragon, P.O. Box 182, 03-700 Warszawa 4)