Zgodnie z niekończącymi się (no, powiedzmy częstymi) pytaniami i zażaleniami na niedostępność antymuzyki
dzisiaj kilka słów gdzie i jak można ją dostać.



NAWET NIE PROŚCIE

Światek antymuzyki rządzi się zupełnie odmiennymi prawami od metalowego, który w znakomitej większości opiera się na bardzo komercyjnych (w neutralnym tego słowa znaczeniu) zasadach. Chodzi przede wszystkim o dbałość o promocję i okazowe egzemplarze albumów, które zarówno małe i jak większe wytwórnie ekstremistyczne najczęściej chętnie rozdają na lewo i prawo licząc na stopniowy wzrost popularności zespołu i ewentualne korzyści w przypadku sprzedania większej ilości którejś z kolei pozycji. Świat antymuzyki to przede wszystkim fascynaci i kolekcjonerzy, ludzie oddani zespołom tak czy inaczej o sławę zazwyczaj nie zabiegającym (wyjątki rzecz jasna istnieją jak wszędzie).

Co więcej, wiele z recenzowanych/wspominanych w AntiMusick albumów to edycje limitowane, kolekcjonerskie, o wąskim zasięgu. Dlatego też nigdy nie proście wytwórni o ich darmowe kopie, niezależnie od tego czy macie duży magazyn, stację radiową czy agencję dystrybucyjną (nie wspominam tu nawet o żebractwie muzycznym, z którego niestety Polska była swego czasu znana, bo w tym punkcie wnioski są chyba oczywiste). Na całym świecie ludzie zajmujący się powyższymi sami kupują płyty (z wyjątkiem naprawdę poważanych magazynów typu The Wire) a potem je recenzują chcąc podzielić się rekomendacjami i wrażeniami ze swoimi czytelnikami/słuchaczami.

Tak samo jest zresztą ze znakomitą większością pozycji prezentowanych na tych dwu stronach, które sam kupuje i to często za grube pieniądze. Istnieją rzecz jasna wyjątki - najbardziej oczywisty to Relapse/Release, która będąc wytwórnią metalowo-eksperymentalną w miarę chętnie dostarcza promosów ludziom, którzy według nich są w jakichś sposób priorytetowi, czy Cold Meat, która jest w tym względzie nieco bardziej selektywna. Egzemplarze promocyjne rozsyłają także czasem większe wytwórnie typu Virgin, które okazjonalnie wydają ambient. Pozostali jednak listy z prośbą o darmowe płyty pozostawią bez odpowiedzi. Z drugiej strony, większość z takich wytwórni mnie lub bardziej chętnie dostarcza informacje i materiały 'papierowe' magazynom i stacjom radiowym, które potrafią zademonstrować swoje zainteresowanie danym gatunkiem.



POLSKA

Ze względu na relatywnie małe zainteresowanie antymuzyką w naszym kraju, istnieje tylko kilka miejsc, które zajmują się rozprowadzaniem tego rodzaju dźwięków. Najlepszym z nich jest Obuh Records - wytwórnia, która jest chyba lepiej znana i poważana na świecie niż w swoim rodzinnym kraju. Prowadzący ją Woycek oprócz bardzo bogatego własnego katalogu (16 winyli, 7 kompaktów i prawie 50 kaset zespołów Obuhowych i licencyjnych) często posiada w sprzedaży pozycje dziesiątek wytwórni i setek zespołów. Ceny kształtują się poniżej cen kompaktów w polskich sklepach (ok. 37-40 zł), co jeśli wziąć pod uwagę niekonwencjonalne sposoby pakowania i ogólną niedostępność tytułów w kraju nie jest chyba ceną wygórowaną. W sprawie jakichkolwiek zakupów należy kierować się prosto do Obuha (Obuh Records, P.O. Box 338, 20-950, Lublin 1). Dla posiadających dostęp do Internetu - kompletny katalog wytwórni od jakiegoś czasu można obejrzeć pod adresem:

http://klio.umcs.lublin.pl./~frelik/the_obuh/index.htm

zaś w momencie kiedy będziecie to czytać powinno znaleźć się tam także połączenie do stale uaktualnianej listy nie-Obuhowych pozycji na sprzedaż z ceną i krótka charakterystyką.

Drugim dobrym miejscem jest Pagan Records Tomka Krajewskiego, który jest oficjalnym dystrybutorem na Polskę pozycji między innymi tak lubianej przez ekstremistów Cold Meat Industry i angielskiej, nie mniej dobrej, Cold Spring. Po szczegółowy katalog i informacje kontakt bezpośrednio z wytwórnią (Pagan Records, P.O. Box 12, 86-105 Świecie 5, fax: (0 532) 11015). Oprócz tego pojedyncze pozycje podchodzące pod antymuzykę ukazują się od czasu do czasu jako licencje kasetowych potentatów; Mystic Productions na przykład wydało na kasecie obydwa albumy ARCANY, a w ostatnim katalogu widnieje też kilka kompaktów Cold Meat.



ŚWIAT

Oczywiście najłatwiej kupować płyty w ich macierzystych wytwórniach, ale pociąga to za sobą ciągłą uwagę co do wychodzących tytułów. Poza tym wiele mniejszych wytwórni przyjmuje jedynie zapłaty w formie czeku - najtrudniejszej w Polsce metodzie płatności. Dlatego najlepszym wyborem jest kontakt i transakcje z jedną z kilku(nastu) większych firm dystrybucyjnych - zazwyczaj mają one mniej więcej aktualny katalog z pozycjami w sprzedaży, nierzadko z krótkimi komentarzami do pozycji, są generalnie dużo szybsze i przyjmują karty kredytowe (dlaczego to dobrze - pod koniec artykułu). Poniżej przedstawiam pokrótce kilka najlepszych, które albo cieszą się nienaganną opinią w zainteresowanych kręgach albo z usług których sam korzystałem.


Staalplaat

Krótki artykulik o tej wytwórni i gigancie dystrybucyjnym możecie przeczytać w jednym z pierwszych odcinków AntiMusick. Staalplaat to bodajże największe na świecie centrum wszelkiej maści muzyki industrialnej, eksperymentalnej, improwizacyjnej, noise, ambient i jakiej tam jeszcze. Oprócz swoim własnych Holendrzy sprzedają pozycje większej ilości wytwórni niż te dwie strony mogłyby pomieścić. Pod poniższym adresem dostępny jest mniej więcej trzy razy do roku darmowy katalog. Z kolei stały i uaktualniony spis wszystkiego w sprzedaży znajduje się na stronie internetowej

www.compusmart.ab.ca/tbennett/staalplaat/st-home.htm

Ci z dostępem do sieci mogą również co tydzień otrzymywać darmowy newsletter "Vital" zawierający obszerne recenzje napływających na bieżąco pozycji.

Staalplaat, P.O. Box 11453, 1001 GL Amsterdam, Holland
Fax: + 31 20 623 92 81
E-mail: staal@euronet.nl


EAR/Rational

to z kolei jednaj z największych firm dystrybucyjnych antymuzyki w Stanach. Nie orientuję się co do dostępności katalogu na papierze, ale internetowy pod adresem

http://www.xmission.com/~ear

jest wyjątkowo przejrzyście zbudowany i regularnie uaktualniany. Tysiące alfabetycznie pogrupowanych pozycji robi wrażenie (niestety nie ma żadnych opisów płyt), a do tego EAR/Rational ma reputację distra relatywnie taniego biorąc pod uwagę narzuty i tym podobne na i tak nie tanie wydawnictwa.

EAR/Rational Music, 1592 Kilkenny Street, Boulder, CO 80303-1646, USA
Tel./Fax: + 1 303 665 3325
E-mail: ear@xmission.com


Anomalous Records

specjalizuje się dokładnie w tym, na co wskazuje nazwa wytwórni oraz słynnego nie tylko w Stanach sklepu - na pewno jest to miejsce gdzie obok 'normalnej' antymuzyki można kupić właśnie nagrania stukania łyżkami czy zmiksowane odgłosy kopulujących psów. Właściciel, Eric Lanzillotta, jest jedną z lepiej poinformowanych osób na świecie jeśli chodzi o szczegóły i szczególiki dziwnych dźwięków. Stale, nierzadko codziennie (!) uaktualniany katalog internetowy można znaleźć pod dwoma adresami:

http://www.zipcon.net/~anomaly/
http://www.zipcon.com/~anomaly/

Oprócz spisu dostępnych nowych i używanych (dla tych istnieje oddzielna lista) pozycji katalog zawiera dwulinijkową charakterystykę wydawnictw oraz, co dla niektórych jest bardzo ważne, ich numery katalogowe.

Anomalous Records, P.O. Box 22195, Seattle WA 98122-0195, USA
Tel.: + 1 (206) 328-9339, fax: +1 (206) 328-9408
E-mail: anomaly@zipcon.net lub anomaly@zipcon.com


RRRecords

to z kolei legenda wszelkiego rodzaju hałasu. Jako wytwórnia i mail order RRRecords specjalizuje się we wszelkich rodzajach noise'u, surowego industrialu i radykalnych eksperymentów przy praktycznie całkowitym ignorowaniu 'miękkiego' ambientu. Sieciowy katalog (na razie w formie skanowanych stron papierowego) można znaleźć pod adresem

http://www.brainwashed.com/rrr

RRRecords, c/o Ron Lessard, 23 Central, Lowell, MA 01852, USA.


Middle Pillar Distribution

reklamuje się z kolei jako największy dystrybutor muzyki ezoterycznej, co w praktyce oznacza nie tylko muzykę industrialną i ambient, ale i spore ilości gotyku, pogańskiego folku w rodzaju CURRENT 93 (Middle Pillar jest amerykańskim dystrybutorem World Serpent) i muzyki rytualnej. Przejrzysty katalog z krótkimi charakterystykami albumów znajduje się pod adresem:

http://www.middlepillar.com

Osoby z dostępem do sieci mogą podobnie jak w przypadku Staalplaat zaprenumerować quasi-regularny newsletter omawiający wszystkie nowości i wydarzenia związane z distro.

Middle Pillar Distribution, P.O. Box 555, New York, NY 10009, USA
Tel.: +1-212-378-2922, fax: +1-212-378-2924
E-mail: info@middlepillar.com


Relapse/Release

nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Oprócz dużych ilości metalu wszelkiej maści, jako mail order Relapse coraz bardziej zagłębia się w antymuzyczne terytoria. Niestety w odróżnieniu od bodajże wszystkich powyższych katalog nie jest dostępny na sieci, zaś papierowa wersja wychodząca 2-3 razy w roku kosztuje kilka dolarów.

Relapse/Release, P.O. Box 251, Millersville PA 17551, USA
Tel.: +1 717 397 9221, fax: +1 717 397 9381
E-mail: relapse@relapse.com


Inni

Istnieją także dziesiątki mniejszych, mniej znanych, chociaż równie odpowiedzialnych mail orderów. Niektóre z nich to:

Artware Audio , c/o Donna Klemm, Taunusstr. 63b, 65183 Wiesbaden, Germany (niestety posiada opinię drogawego)

Digital Underground, 526 South 5th Street, Philadelphia PA 19147, USA; Tel.: +1 215 925 5324, fax: +1 215 925 7277, WWW: http://www.industrial-music.com (dużo electro-beatu - dostępny gratisowy katalog)

Manifold, PO Box 12266, Memphis TN 38182, USA WWW: http://www.vdospk.com/manifold (również bardzo dobra wytwórnia)

Soleilmoon, PO Box 83296, Portland OR 97283 USA, tel.: +1 503-335-0706, fax: +1 503- 335-0805 (amerykański partner Staalplaat - dostępny gratisowy katalog)

Tesco, c/o J. Kohl, Holbeinstr. 8, D-69469 Sulzbach, Germany, Fax: +49 6201 477175

These Records, 112 Brook Drive, London SE11 4TQ, England, Tel.: +44 171 587 5349, fax: +44 171 582 5278 (znakomita wytwórnia i distro)

Spore ilości antymuzyki, przede wszystkim stricte industrialnej i podobnej do swoich własnych wyrobów, posiada również Cold Meat Industry - adres pod recenzją składaka.



NIESTETY O PIENIĄŻKACH

Powyższe wygląda pewnie zachęcająco, ale wszystko niestety kosztuje. Biorąc pod uwagę ciągłą nieruchawość polskiego systemu bankowego najprostszym (nie licząc wkładania do koperty dobrze ukrytej gotówki, o co zresztą zawsze trzeba się najpierw zapytać) i najszybszym sposobem płatności za pozycje kupione za granicą są karty kredytowe - trzeba się więc uśmiechać do rodziców lub kolegi-burżuja. Spośród wyżej wymienionych omówionych w paragrafach jedynie RRRecords nie przyjmuje kart - zresztą staromodność Rona (brak faksu, komputera, samochodu) jest wręcz przysłowiowa w kręgach. Drugim cennym kontaktem jest ktoś z dostępem do Internetu, gdzie przed zamówieniem można sprawdzić wszystko co potrzeba.

No to co, kupujecie?

Paweł Frelik