SCHLOSS TEGAL
Black Static Transmission
(Cold Spring)

Ten album jest 'evil'! Najlepsze jest jednak to, że wcale sobie takich pretensji nie rości. Wręcz przeciwnie. Amerykański SCHLOSS TEGAL eksploruje na wydanym kilka miesięcy temu "Black Static Transmission" koncepcję anty-świata, w którym istnieją przeciwieństwa zjawisk z naszej rzeczywistości, który odpowiedzialny jest za upadek i przemijanie, a który zamieszkują dusze umarłych. Jednym z postulowanych dowodów na istnienie takiej paraprzestrzeni są "czarne zakłócenia" - mieszanina negatywnych emanacji i spektralnych głosów umarłych. Trwający ponad 60 minut album ma te zakłócenia przedstawić. Zadanie ambitne i podejmowane co jakiś czas przez mrocznych ambientników, ale SCHLOSS TEGAL robią to w sposób przerażająco realny. Mroczne prądy ocierające się o hałas, apokaliptyczne głosy, zarówno te z zaświatów jak i z tego świata o nich opowiadające, morze szumów, ryki bestii nie-bestii, echa i złowrogie oscylacje tachionów zlewają się w dwu długich utworach w niemal dotykalne morze niepokoju i egzystencjalnego strachu, wszechobecną czarną pulsację anty-energii. "Black Static Transmission" to nie głębokie i może smutne, ale ostatecznie niegroźne kosmiczne ARECIBO z "Trans Plutonian Transmissions". To soniczne transmisje z miejsca bez wymiarów, w którym ciemność nie jest brakiem światła, ale jedyną formą nie-istnienia. Tego albumu nie da się słuchać spokojnie, ale jest on też w przewrotny sposób uzależniający. Czyżbyśmy więc podświadomie lgnęli do odgłosów miejsca, w którym kiedyś sami zamieszkamy?
(Cold Spring Records, 8 Wellspring, Blisworth, Northants NN7 3EH, England)