Release, eksperymentalny oddział Relapse, rozwija się w piorunującym tempie przyciągając wielu znanych i uznanych artystów muzyki pod prąd. Jako, że do tej pory gościły u nas wyłącznie recenzje ich płyt, dzisiaj krótkie historie czterech najświeższych propozycji wizjonerskich szefów z Millersville.






AMBER ASYLUM


to jak podaje prasówka wytwórni "amorficzny projekt" skupiony wokół multiinstrumentalistki Kris Force. W przeszłości brała ona udział w sesjach nagraniowych takich zespołów jak NEUROSIS ("Souls at Zero", "Enemy of the Sun", "Through Silver In Blood") czy SWANS ("Soundtracks for the Blind") i współpracowała między innymi z Monte Cazazzą, jednym z guru nowego amerykańskiego minimalizmu i awangardy.

Na swój własny rachunek Kris zaczęła nagrywać dopiero w 1995, kiedy to Fireball wydała pierwszą epkę "Looking Glass". W rok później ukazał się przełomowy singiel "Avenging and Bright" (Eishaus). Napłynęły propozycje i jeszcze w tym samym roku Elfenblut, eksperymentalny odłam blackowej Misanthropy, wydała duży album "Frozen in Amber". Rok później Release wypuściła na rynek "The Natural Philosophy of Love". Obok Kris AMBER ASYLUM tworzą Martha Burns na wiolonczeli i Annabel Lee na skrzypcach, zaś na ostatnim z wymienionych wydawnictw gościnnie wystąpili także Steve Von Till i Tim North z NEUROSIS. Muzycznie AMBER ASYLUM opiera się przede wszystkim na lirycznych i romantycznych kompozycjach, które w równym stopniu czerpią z etnicznych i tradycyjnych źródeł co pionierów eksperymentalnej psychedelii i noisu takich jak Brian Eno, COIL i NURSE WITH WOUND. Specyficzny charakter zapewniają im zarówno magiczne śpiewy Kris jak charakterystyczny dźwięk jej skrzypiec, często podłączonych do całej gamy efektów.



FLUX


W języku angielskim 'flux' to tyle co przepływ, ciągłe zmiany. Nazwa bardzo adekwatna do tworów wspominanego już na tych dwu stronach Jamesa Plotkina. Jego początki na znanej nam muzycznej scenie to założony w 1990 zespół OLD (czasami interpretowany jako skrót od Old Lady Drivers). Razem z wokalistą Alanem Dubinem Plotkin zarejestrował trzy duże albumy, "Lo Flux Tube", "The Musical Dimensions of Sleakstak" oraz "Formula" (dwa pierwsze zostały wydane przez znaną nam wszystkim Earache) oraz europejski album z remiksami "Hold On To Your Face", których realizacji przyświecał jeden cel - "zmiana jest dobra".

Jeszcze w czasach istnienia OLD Plotkin nawiązał kontakty z wieloma luminarzami sceny eksperymentalnej. Pierwszym krokiem od OLD w kierunku FLUX był wydany 1993 przez Sentrax "Aurora" - kolaboracja z awangardowym gitarzystą K.K. Nullem z ZENI GEVA. Sukces tego wydawnictwa i jednoczesna hibernacja OLD popchnęły Plotkina dalej na nowej drodze życia i przyniosły efekty w postaci szeregu singli z nowymi, tonalnymi kompozycjami oraz udziału w nie mniej niż ośmiu kompilacjach, włączając w to słynne "Ambient 4 - Isolationism" (Virgin), "Swarm of Drones" (Sombient) oraz "Endless 1" (Manifold). W tym czasie James spotkał również Micka Harrisa. Przyjaźń obydwu wizjonerów zaowocowała udziałem Plotkina na "Evanescence" SCORN (Recenzja z AM 12.1996 Logghi Barogghi) oraz udziałem w europejskich i japońskich koncertach zespołu.
Ostateczne rozstanie z Alanem pod koniec 1995 pozwoliło Plotkinowi na dalszą burzliwą działalność. Razem z Mickiem Harrisem nagrał on mroczno ambientalny "Collapse" (Sombient, recenzja w poprzednim numerze) oraz przewodził projektowi THE JOY OF DISEASE, w którym wzięli udział Harris, Franz Treichler z YOUNG GODS oraz Ruth Collins W tym czasie ukazał się też jego solowy album wypełniony gitarowymi brzęczeniami, pętlami i dronami zatytułowany "A Strange Perplexing" (Discreet/Indiscreet). Inne projekty to kolaboracja ze współpracownikami CURRENT 93/LEMON KITTENS Karlem Blake'iem i Anne Anxiety, nagrywanie i remiksowanie brytyjskiego TACTILE oraz udział w wydanych przez Release albumach NAMANAX (Recenzja z AM 9.1997 Audiotronic) i SOLARUS (Recenzja z AM 11.1997 Empty Nature).


Te bogate doświadczenia doprowadziły w 1997 do sformowania swojego drugiego po OLD zespołu, FLUX. Obok Plotkina FLUX tworzy także Ruth Collins, której wokale nadają muzyce zespołu unikalny charakter. Nagrany w studiu Micka Harrisa (który także współprodukował go i miksował) debiutancki album "Protoplasmic" przedstawia nowe muzyczne oblicze Plotkina, które jest o tyle oddalone od starych opartych na metalu kompozycji OLD co przewrotne w swojej pozornej lekkości czy nawet popowatości.


Najświeższe 'wyczyny' Plotkina to udział w europejskiej trasie projektu DEATH AMBIENT sformowanego pod auspicjami Johna Zorna oraz wspólny materiał z Michaelem Girą (SWANS). Istnieją pracowici ludzie ...



SOLARUS


nie ma aż tak długiej historii jak FLUX, chociaż jego lider, Kipp Johnson, również nie jest nowicjuszem na muzycznej scenie. Na początku lat 90-tych był on główną siłą CANDIRU, moim zdaniem stanowczo niedocenianego zespołu najbardziej znanego z albumu "Unloved and Weeded Out". SOLARUS wykształcił się w przeciągu ostatnich dwu-trzech lat jako kolaboracja Kippa z Billem Yurkiewiczem, współwłaścicielem Relapse oraz liderem NAMANAX. Na debiutanckim materiale duet ten został zasilony ... Jamesem Plotkinem, który oprócz partii gitarowych zajął się także stroną produkcyjną. Nagrane za jednym podejściem dwa albumy, duży "Empty Nature" ( recenzja w następnym numerze ) oraz mini-CD "Crystallized", który ukaże się na początku 1998, odchodzą nieco od głównie elektronicznych i mocno eksperymentalnych dokonań swoich twórców. Obydwa oparte są na bardzo wyraźnej linii perkusji i basu, których dudniące rytmy połączone z analogowymi syntetyzatorami i samplami wokalowymi zostały przez jednego z krytyków bardzo trafnie określone jako "dubowana miksologia". "Empty Nature" nie jest również pozbawiony przepięknych melodii i ambientalnych, etnicznych nastrojów czyniących z tego albumu propozycję nie tylko dla zatwardziałych eksperymentatorów.



SUBARACHNOID SPACE


Mason Jones jest jednym z tych nazwisk, które każdy adept anty-muzyki pamiętać powinien. Założyciel zasłużonej wytwórni Charnel Music oraz animator elektroniczno-noisowego TRANCE (Recenzja z AM 5.1997 Augury) jest bez wątpienia osobą, która odcisnęła swoje piętno na nie tylko amerykańskiej scenie eksperymentalnej. Pod koniec 1995 Mason uznał, iż kierunek w jakim podążał TRANCE rozmijał się jego zamierzeniami. Jednoczesne zainteresowanie awangardowo-dronowato-eksperymentalnymi zespołami typu FUSHITSUSHA czy CUL DE SAC, których jednym z głównych wyznaczników jest nieortodoksyjne wykorzystanie gitary wskazało nowy kierunek działalności.

Razem z basistą Jasonem Steinem z lokalnego TEKACHI Mason założył nienazwany jeszcze wtedy zespół, którego głównym celem była improwizacja na żywo bez planów na pisanie 'regularnego' materiału. Po krótkim czasie do dwójki dołączył perkusista Michelle Schreiber, zaś jedna z programowych 'jam sessions' została zarejestrowana jako debiutancka epka "Charbroiled Wonderland" wydana na początku 1996 przez Charnel Music. W tym czasie trio przez zupełny przypadek wpadło na termin 'subarachnoid space", który okazał się zbyt chwytliwy, aby nie przyjąć go za nazwę formacji. Na tydzień przed pierwszym oficjalnym koncertem SUBARACHNOID SPACE skład zasiliła druga gitarzystka Melynda Jackson.


Latem 1996 Charnel House wydał pierwszy duży album zatytułowany "Delicate Membrane". Trasa promocyjna objęła całe południowo-zachodnie Stany, zaś jej punktem kulminacyjnym był koncert z MERZBOW i MASSONNA w Los Angeles. Zgodnie z improwizacyjnym credo Masona każdy pojedynczy koncert i sesja SUBARACHNOID SPACE były nagrywane na taśmie. Dwa najlepsze występy z trasy znalazły się zrecenzowanej obok "Almost Invisible", inne nagrania tworzą planowany "Ether Or", który firmuje Unit Circle Records z Seattle. W planach jest również wydanie materiału w Polsce, oczywiście nakładem Obuh Records. W przyszłości zespół planuje złamać swoje śluby czystości studyjnej i nagrać dla Release pierwszy studyjny album. Jak na razie brak jakichkolwiek dat.