|
MAIN
Hydra-Calm
(Situation 2) |
Album to nie nowy, bo z 1992, ale pośród pozycji antymuzycznych wydaje
mi się być jednym z kamieni milowych. MAIN, w skład którego wchodzą
Robert Hampson lepiej znany z LOOP oraz Scott Dawson, tworzą muzykę
na gitarach (no, z drobnymi intruzjami elektroniki), która zupełnie
nie zdradza strunowego pochodzenia. "Hydra-Calm" jest lodowcowa
i bezbarwna, niemal całkowicie pozbawiona energii i ciepła, a mimo
to zadziwiająco piękna i spokojna. Rozpoczynając się od relatywnie
(ale tylko relatywnie) tradycyjnego "Flametracer" z każdym utworem
album coraz bardziej rozpada się i dezintegruje kulminując w ponad
20-minutowym, muzycznie spustoszonym "Thirst". "Hydra-Calm" to odgłos
wszechświata pogrążającego się w entropii, w którym krąży coraz mniej
energii. Pomruki, brzęczenia i odbicia dryfują w powtarzających się
w nieskończoność falach, zaś ludzki głos staje się jeszcze jednym
monotonnym instrumentem. W świecie MAIN nie ma światła (ironicznie,
jedyny żywszy, bardzo LOOP-owy, track zatytułowany jest "There Is
Only Light"!) i życia, a jedyne procesy przebiegają na poziomie
komórkowym również podążając ku nieuchronnemu wyczerpaniu. Ale jak
w takim świecie jest pogodnie! Absolutnie przymusowy album!
|